• Najlepszy Internet w okolicy!!! Zadzwoń 436564384.

W ciągu dwóch ostatnich dni oszustom udało się oszukać starszego mężczyznę. Inny mężczyzna w porę się zorientował i schował pieniądze.

We wtorek, 17 lutego br. około godziny 12.30 do 62-letniego mieszkańca Sieradza zadzwonił fałszywy policjant. Mężczyźnie powiedział, że oszuści będą chcieli go oszukać i spytał się czy nie ma pieniędzy w domu lub banku. Jeżeli ma w banku to ma wypłacić i przynieść do domu. W dalszej rozmowie powiedział, że do domu przyjedzie policjant i pieniądze posypie specjalnym proszkiem, który pomoże złapać oszustów. Mieszkaniec Sieradza poszedł do banku i wypłacił kilkanaście tysięcy złotych po czym wrócił do domu. Po kilkunastu minutach do mieszkania przyszedł ubrany po cywilnemu mężczyzna w wieku ok. 30 lat, szczupłej budowy ciała wzrostu ok. 175 – 180 cm i ciemno blond włosach. Po kilku minutowej rozmowie wziął od domownika pieniądze. Dodał, że posypie je proszkiem i później mu je odda. Na koniec stwierdził, że za udzieloną pomoc mężczyzna otrzyma kilka tysięcy złotych, po czym opuścił mieszkanie - relacjonuje zdarzenie st. asp. Paweł Chojnowski, rzecznik prasowy KPP w Sieradzu.

W porę natomiast zorientował się inny starszy sieradzanin. W środę, 18 lutego br. przyszły do niego dwie kobiety, śniadej karnacji, które podały się za pracownice opieki społecznej. Chciały sprawdzić jego warunki mieszkaniowe. Obiecały mu także, że uleczą go z jego chorób. Potrzebne im były do tego pieniądze, które gdy mężczyzna je przekazał, rozłożyły na jego rękach i nogach. Spytały się także o posiadane w domu złoto. To pytanie sprawiło, że mężczyzna natychmiast nabrał podejrzeń i szybko schował pieniądze do kieszeni. Chwilę później kobiety opuściły jego mieszkanie.

Policja po raz kolejny apeluje o zachowanie chociaż minimum ostrożności. Przy tego typu telefonach zawsze trzeba zadzwonić z własnego telefonu do członka rodziny za którego podawał się wcześniejszy rozmówca i potwierdzić podaną wersję. Ponadto jeśli mamy wątpliwości powinniśmy zadzwonić na numer alarmowy policji 997. Jednak pamiętajmy aby tych sprawdzeń dokonać po pierwszej rozmowie, a nie po przekazaniu pieniędzy oszustom, a tak niestety również się zdarzało. Pamiętajmy również, że gdy dzwoniąca osoba podaje się za policjanta to powinna sama podać swoje imię i nazwisko, stopień oraz jednostkę policji. Możemy również  spytać się o numer służbowy. Te informacje w razie jakichkolwiek wątpliwości można natychmiast zweryfikować dzwoniąc do podanej jednostki policji lub ewentualnie na numer alarmowy 997 - prosi st. asp. Paweł Chojnowski.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

To już było