• Najlepszy Internet w okolicy!!! Zadzwoń 436564384.

2013 08 13 13 15 24Niewiele brakowało aby 74-letnia mieszkanka powiatu sieradzkiego zginęła na torach. Przyczyną tragedii mogła być jej nierozwaga.

Niewiele brakowało aby 74-letnia mieszkanka powiatu sieradzkiego zginęła na torach. Przyczyną tragedii mogła być jej nierozwaga. Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę około godziny 19.15 w okolicach przystanku Sieradz-Warta. Jadący skaldem relacji Kraków Główny – Szczecin maszynista zatrzymał pociąg i zawiadomił policję. Był pewny, że potracił idącą przez kładkę kobietę. Poszedł też szukać kobiety.
Kilkanaście minut później do działań przystąpili sieradzcy policjanci i strażacy. Przez kilka godzin przeczesywali okolice torów nie znajdując potrąconej kobiety. Poszukiwania podjęto następnego dnia rano. Ponownie wzięło w nich udział kilkudziesięciu policjantów w tym 40 słuchaczy Ośrodka Szkolenia Policji w Sieradzu. Jednocześnie mundurowi sprawdzili  zgłoszenia w sieradzkim szpitalu jak i zaczęli rozpytywać okolicznych mieszkańców. Dzięki ich pracy ustalono z kilku źródeł, że dzień wcześniej mieszkanka pobliskiej ulicy odniosła obrażenia ciała w postaci złamania ręki. Kobiecie udzielono również pomocy ambulatoryjnej. W godzinach popołudniowych ustalono miejsce zamieszkania 74 – letniej sieradzanki. Starsza pani w rozmowie z funkcjonariuszami przyznała się do przejścia tuż przed nadjeżdżającym pociągiem. Jak stwierdziła była pewna, że zdąży przejść. Jednak gdy była na torowisku zdała sobie sprawę z zagrożenia. W ostatnim momencie zdążyła zejść z torów. Jednak była na tyle blisko przejeżdżającego składu, że podmuch powietrza spowodował, że upadła na kamienne podłoże w wyniku czego doznała złamania ręki - relacjonuje zdarzenie asp. sztab. Paweł Chojnowski, rzecznik KPP w Sieradzu.
Wobec kobiety  zostanie skierowany wniosek o ukaranie do Sądu Rejonowego w Sieradzu.

jm

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

To już było