• Najlepszy Internet w okolicy!!! Zadzwoń 436564384.

2017 03 11 22 59 44Krzyż stojący przy zbiegu ulic Joanny Żubr i Granicznej ma już ponad 100 lat.

Krzyż stojący przy zbiegu ulic Joanny Żubr i Granicznej ma już ponad 100 lat. Został wykonany zapewne przez jakiegoś miejscowego kowala. Ma 2,7 m wysokości, a ramiona 60 cm rozpiętości. Wykonany został z żelaznych profili, zakończonych gałkami, Całość osadzono w kamieniu, do którego przytwierdzona została tabliczka z opisem historii krzyża.
Krzyż stoi wysoko ponad drogą. Dochodzi się do niego po betonowych schodkach. Miejsce, gdzie stoi jest otoczone płytami betonowymi. Opiekują się nim okoliczni mieszkańcy.
Krzyż ufundował w 1910 r. Antoni Kierociński, ziemianin ojciec siedmiorga dzieci. Jego żoną była Antonina z domu Głowienkowskiej. Ostatnim siódmym dzieckiem Państwa Kierocińskich była Janina, urodzona 14 czerwca 1885 r., odznaczona medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata oraz Czcigodna Służebnica Boża Kościoła katolickiego.
Rodzina Kierocińskich była bardzo pobożna. Zadbali także o wykształcenie swoich dzieci. Janina najpierw uczęszczała do szkoły podstawowej na naukę pisania i czytania, by w wieku 9 lat wstąpić do prywatnego progimnazjum pani Pelagii Zasadzińskiej. Pielęgnowano w nim tradycje narodowe, a p. Zasadzińską – dyrektorkę szkoły, ze względu na jej postawę religijna i patriotyczną, stawiano za wzór wielu pokoleniom nauczycieli. Szkoła miała sześć klas i cieszyła się dobrą opinią dzięki wysokiemu poziomowi nauczania i różnorodności przedmiotów w niej nauczanym. Językiem oficjalnym w szkole był język rosyjski, jednak w szkole prowadzono lekcje w języku polskim. Janina należała do najlepszych uczennic w klasie.
Wychowana w tradycji religijnej, popartej przykładem rodziców, w okresie szkolnym Janina jeszcze bardziej i świadomie przylgnęła do wiary katolickiej. Znajdowała czas na modlitwę osobistą, lekturę książek religijnych, a także na uczestniczenie we Mszy św. i nabożeństwach liturgicznych, odprawianych w kościele Boże Ciała. Miała zwyczaj wstępowania do kościoła na chwilę modlitwy przed udaniem się do szkoły i po zakończonych lekcjach. Śpiewała w chórze kościelnym i brała udział w procesjach.
W 1901 roku w wieku 17 lat Janina ukończyła progimnazjum z dobrymi ocenami na dyplomie. Następnie przez dwa lata uczęszczała na kurs kroju i szycia do pracowni panien Pawelskich w Wieluniu. Jak na tamte czasy była dobrze przygotowana do życia pod względem kulturowym i zawodowym.
W 1902 r. za mąż wychodziła siostra Janiny. Wtedy to jej Antoni Kierociński miał jej powiedzieć: „Dla ciebie, Janinko, wyprawię wesele jeszcze piękniejsze, królewskie, nie poskąpię niczego. Wybierz tylko męża”. Janina odpowiedziała natychmiast: „Ja już wybrałam Najdroższego – Jezusa, nikt Go nie może zastąpić”. Odpowiedź taka, nie mogła zadowolić ojca, który pragnął uczynić Janinę spadkobierczynią swoich dóbr i wybrał dla niej męża. Był zdecydowanie przeciwny wstąpieniu Janiny do klasztoru, ale ona również nie miała zamiaru zrezygnować ze swojej drogi, na którą czuła się powołana. Dwie silne osobowości starły się ze sobą. Ojciec wszelkimi sposobami starał się zmienić zamiary córki, zapraszając do domu dobrze sytuowanych kawalerów. Janina wprawdzie usługiwała im do stołu z uprzejmością i życzliwością, ale stroniła od ich towarzystwa - napisał Imprimatur Kurii Diecezjalnej w Częstochowie Ks. Tadeusz Szwagrzyk Wikariusz Generalny w biogramie Janiny Kierocińskiej.
W roku 1903, nie opowiadając się nikomu, opuściła dom i udała się do klasztoru sióstr szarytek w Warszawie. Najprawdopodobniej przebywała tam około miesiąca, pracując w szpitalu prowadzonym przez siostry. Powróciła wraz z bratem Stanisławem, po tym jak zażądał tego od niej jej ojciec. Nigdy jednak nie wyrzekła się myśli o wstąpieniu do klasztoru. W 1907 r. zapukała do furty klasztornej sióstr bernardynek w Wieluniu. Siostry jednak w obawie przed ojcem, który w dalszym ciągu nie wyrażał zgody na wstąpienie córki do klasztoru, nie chciały się narażać na szykany i jej nie przyjęły. Janina mimo tych niepowodzeń trwała w swoim postanowieniu prowadząc głębokie życie modlitwy, pomagając matce w prowadzeniu domu i zajmując się haftem. Przez pewien okres opiekowała się dziećmi swojego brata Franciszka Aleksandra, któremu zmarła żona.
W 1909 r. w Czernej spotkała o. Anzelma Gądka, karmelitę bosego, przyszłego założyciela Zgromadzenia Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus. Przez pewnien czas wymieniała z nim korespondencję, po czym wstąpiła do Świeckiego Zakonu Karmelitańskiego w Krakowie, przyjmując imię Teresa. Miało to miejsce zapewne w 1910 r.
Być może wstąpienie córki do klasztoru stało sie punktem zwrotnym w życiu jej ojca. Może wtedy właśnie zrozumiał, że nie można przeciwstawiać się woli Bożej. Na tabliczce umieszczonej na kamieniu czytamy: Krzyż ufundował Antoni Kierociński, na dowód swej wiary, wysoko nad domem i drogą gaszyńską. A może była to forma prośby do Najwyższego by oddał mu jego córkę.
Ta ostatnia teza nie jest bez racji. Antoni Kierociński musiał bowiem nie zgadzać się na pełne wstąpienie córki do zakonu, która mimo to w 1914 r. została tercajarką zakonu karmelitańskiego oraz członkinią Bractwa Praskiego Dzieciątka Jezus. Dopiero bowiem po jego śmierci (zmarł w dniu 17 maja 1921 r.) otrzymała aprobatę na wybór drogi życia konsekrowanego. Jeszcze w tym samym roku 31 grudnia 1921 w Krakowie przywdziała w Kościele karmelitanek przy ul. Wesołej habit nowego zgromadzenia zakonnego Karmelitanek Dzieciątka Jezus. Otrzymała wówczas imię zakonne Teresa. Niedługo potem wyjechała do Sosnowca, gdzie ojciec Anzelm Gądek założył zgromadzenie zakonne Karmelitanek Dzieciątka Jezus. Janina Kierocińska została jego pierwszą przełożoną.
Początkowo siostry pracowały w zakładach Towarzystwa Dobroczynności i mieszkały w barakach przy kościółku Najświętszego Serca Pana Jezusa. Poszukiwały domu, w którym mogłyby prowadzić prawdziwe życie zakonne. Dopiero w 1925 za pożyczone pieniądze Matka Teresa kupiła dom przy ul. Wiejskiej 25, obecnie ul. M. Teresy Kierocińskiej. W 1925 r.Matka Teresa zorganizowała bezpłatną ochronkę z dożywianiem dla biednych dzieci, a w 1931 szkołę podstawową. Utworzyła w domu sióstr pracownię haftu i szycia, ponadto siostry udzielały korepetycji i przygotowywały dzieci religijnie zaniedbane do przyjęcia sakramentów świętych. Przy domu sióstr istniały także: Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Żeńskiej oraz Koło Matek, które w 1932 liczyło 100 osób.
W czasie II wojny światowej zorganizowała pomoc dla uchodźców, kuchnię dla biednych i sierociniec, organizowała tajne nauczanie. Udzielała schronienia partyzantom Armii Krajowej. Niosła pomoc więźniom Auschwitz, organizując wysyłkę paczek żywnościowych do obozu. Udzielała schronienia dziewczętom, którym groziła wywózka na roboty do Niemiec. Od 1943 w klasztorze w Sosnowcu ukrywała dzieci i osoby dorosłe pochodzenia żydowskiego. W sierocińcu prowadzonym przez siostry opiekę znajdowały także dzieci ocalone z obozów koncentracyjnych (m.in. z obozu na Radosze w Sosnowcu). Uratowała grupę dzieci, które po upadku powstania warszawskiego kierowane były do obozu w Auschwitz. Do sierocińca trafiały także sieroty, których rodzice zmarli lub zaginęli w czasie działań wojennych. Dom dziecka istniał do 1962, tj. do czasu likwidacji go przez władze komunistyczne.
Za ratowanie Żydów z narażeniem życia w okresie okupacji hitlerowskiej, została pośmiertnie, w 1992 odznaczona medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, przyznawanym przez Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Jad Waszem w Jerozolimie.
Zmarła 12 lipca 1946 roku w Sosnowcu. W 1983 roku rozpoczął się jej proces beatyfikacyjny. W 2013 roku promulgowano dekret o heroiczności cnót, podpisany przez Ojca Świętego Franciszka.
A jakie były dalsze losy krzyża, ufundowanego przez jej ojca w swoich posiadłościach?
W czasie II wojny światowej hitlerowcy w czasie akcji walki z krzyżami wyrwali go i wrzucili do pobliskiego stawu. Kiedy skończyła się wojna rodzina Janusów w trakcie oczyszczania stawu odnalazła krzyż, osadziła go ponownie w tym samym kamieniu i ustawiła na pierwotnym miejscu, gdzie stoi do dziś.

jm

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież