• Najlepszy Internet w okolicy!!! Zadzwoń 436564384.

2016 07 13 01 03 24Na terenie Strażnicy OSP w Szynkielowie stoi niezwykła ściana, która swym wyglądem przypomina fragment ściany spalonego domu.

Na terenie Strażnicy OSP w Szynkielowie stoi niezwykła ściana, która swym wyglądem przypomina fragment ściany spalonego domu. Na ścianie tej została zamontowana tablica, na której znajduje się 7 nazwisk osób, które zginęły w wielkim pożarze, jaki miał miejsce we wsi w 1914 r. Tablicę odsłonięto i poświęcono dniu 25 maja 2014 r. Jak się udało ustalić twórcom pomnika w pożarze zginęli wówczas: Bolesław Andrzejewski - 2 lata, Michał Staszewski - 4 lata, Bronisław Świątek - 2 lata, Stanisława Urbaniak - 5 lat, Julianna Urbaniak - 77 lat, Zygmunt Walasik - 4 lata i Marianna Wawrzyniak - 55 lat.
W dzień Wniebowstąpienia Pańskiego, dnia 20-go maja, wynikł pożar we wsi Szenkielowie pod Osjakowem, w gub. kaliskiej. Opowiadają, że dziewczyna napaliła ogień i wyszła po coś na podwórko, a że przy kuchni leżała sucha choina, więc się ogień dostał na ziemię, zapaliły się gałęzie choiny i stąd ogień wydostał się na dwór, a że był silny wiatr, więc prędko się rozniósł po całych budynkach i na całą wieś. Ratunek był niemożliwy, bo prawie wszyscy ludzie poszli do kościoła do Osjakowa, a straży na wsi niema. Od godziny 10-ej rano do 3 ej po południu spaliło się 165 domów wraz ze wszystkiemi budynkami. Nie zdołano uratować nic... Spaliły się gospodarzom wszystkie narzędzia gospodarcze i żywność, to też pozostali bez kawałka chleba i dachu nad głową. Spaliły się trzy kobiety chore, których nie było już można wyratować; dziewięcioro dzieci a 15-ro starszej dziatwy poparzyło się i odwieziono je do szpitala do Wielunia. Spaliły się wszystkie towary w dwu sklepikach żydowskich. Straty obliczają przeszło na 175 tysięcy rubli, nie licząc zmarnowanego rosnącego zboża i nasion... Straże ogniowe, które przybyły z Osjakowa, Wielunia, Złoczewa i t. p., walczyły z wysiłkiem, ale nie było można nic uratować, bo wieś zabudowana tak gęsto, że dach dachu dotykał; studnie zaś są w środku podwórz, a wody gdzieniegdzie brak, bo to już deszczu nie było 8 tygodni, więc ratunek był całkiem niemożliwy. Z całej wsi, liczącej 172 zagrody — pozostało tylko 7, które były oddzielone sadem i dalszą odległością — i tu na rosnących drzewach ogień się zatrzymał - tak opisywał w swoim nr 23 tygodnik Zaranie.
Gazeta Świąteczna w nr 1739 podała, że zginęły wówczas cztery kobiety, a spaliło się 140 budynków. Jedna z nich sama wbiegła do płonącej chałupy po pieniądze, które były schowane, ale nie zdążyła już wyjść i upiekła się żywcem - opisywała Gazeta Świąteczna.
W następnym numerze ta sama gazeta podała nieco inny przebieg pożaru. Inna jest też liczba osób, które zginęły.
Wieś Szynkielów w powiecie wieluńskim, guberni kaliskiej, nawiedził w samą uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego groźny pożar, o czem już była wzmianka w poprzedniej Gazecie. Ze 180-ciu kominów pozostało tylko 83, a sto kilka rodzin znalazło się bez dachu nad głową, bez chleba, słowem w nędzy. Co zaś najokropniejsza, w ogniu utraciło życie w ciężkich męczarniach aż siedem osób: pięcioro dzieci i dwie stare kobiety. Prócz innego dobytku spaliło się kilka koni i świń. Ratować nie miał kto, bo większa część ludzi była w kościele w Osiakowie, miasteczku o kilka wiorst od Szynkielowa. Zanim poprzybiegali, ogień już wszystkie budynki ogarnął, bo wiatr pędził płomienie na wieś i zaczęło się palić naraz w kilku miejscach. Pożar wynikł z nieostrożności jednej kobiety, bo napaliła ogień w domu i poszła w pole, a iskra z ogniska wyleciała na drzewo złożone w pobliżu komina. Na ratunek przybyło 8 straży ogniowych: z Osjakowa, Siąkowic, Burzenina, Brzeźnia, Woli-Wężykowej, Złoczewa, Widawy i Sterczewa; ogień jednak trudno było opanować, gdyż wiatr był silny, a wody brakło. St. Pokraka, strażak - pisała Gazeta Świąteczna w numerze 1740 z 1914 r.
Mieszkańcy okolicznych miejscowości natychmiast ruszyli pogorzelcom z pomocą. Złoczewianie zebrali 70 rubli, 5 korcy kartofli i kilkadziesiąt bochenków chleba. Właściciel Konopnicy niejaki Koziarski przysłał 4 wozy chleba. Datki na szynkielowskich pogorzelców zbierano także w kościołach: w Brzeźniu, Stolcu i Osjakowie.

jm

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież