• Najlepszy Internet w okolicy!!! Zadzwoń 436564384.

×

Ostrzeżenie

JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: /home/infotydz/www/images/stories/16_06/13_patryn.
×

Uwaga

There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images//stories/16_06/13_patryn

2016 06 12 16 11 54Na cmentarzu wieluńskim znajdują się groby rodziny Patrynów. Wśród nich szczególnie wyróżnia się grobowiec Zygmunta Patryna.

Na cmentarzu wieluńskim znajdują się groby rodziny Patrynów. Wśród nich szczególnie wyróżnia się grobowiec Zygmunta Patryna. Kim był Zygmunt Patryn? Wśród mieszkańców Wielunia jest on znany i ceniony do dziś. Nic dziwnego, przecież przez kilkadziesiąt lat kierował miejscowym szpitalem.
Zygmunt Patryn urodził się 1 stycznia 1903 w Strzyżowie nad Wisłokiem. W 1921 roku rozpoczął studia lekarskie na Uniwersytecie im. Jana Kazimierza we Lwowie. Sześć otrzyma lat później otrzymał dyplom. Po studiach odbył półroczną służbę wojskową. Pracował w klinice chirurgicznej prof. Hilarego Schramma we Lwowie oraz na oddziale chirurgicznym w Piekarach Śląskich.
W 1935 r. trafił do Wielunia, gdzie został dyrektorem szpitala im. Wszystkich Świętych w Wieluniu. Oprócz kierowania placówką był także ordynatorem na oddziałach: chirurgicznym, położniczym i ginekologicznym.
W ostatnich dniach sierpnia 1939 roku wypisał ze szpitala, wszystkich z wyjątkiem osób w najcięższym stanie. Tym których wypisał niewątpliwie uratował życie. Podczas nalotu Luftwaffe na Wieluń 1 września 1939 roku udzielał pomocy rannym mieszkańcom miasta.
Pierwsza bomba II wojny światowej spadła na Szpital Wszystkich Świętych, mimo że na dachu były wymalowane czerwone krzyże. Dyrektor Zygmunt Patryn wyskoczył w bieliźnie na korytarz. Personel zaczął znosić ciężko chorych do piwnic. Ale piwnice też zaczęły się walić, grzebiąc chorych i pracowników. Wielu chorym po zabiegach w ogóle nie dało się pomóc, bo przygniotły ich w łóżkach belki stropowe. Ludzie wybiegali w koszulach nocnych na ulice. Oddział położniczy też został zniszczony. Kobiety pod wpływem stresu rodziły dzieci pod drzewami sąsiadującego ze szpitalem parku miejskiego, w huku i dymie. – Istnieje nawet lista osób urodzonych w Wieluniu 1 września 1939 roku - opowiadała Barbara Mrugała, kustosz wystawy „Tragedia Wielunia 1 września 1939 r.
W 2011 r. powstał spektakl "Bohater", oparty na losach doktora Zygmunta Patryna. W rolę doktora wcielił się wówczas Łukasz Nowicki.
Na zlecenie władz okupacyjnych w październiku 1939 roku zorganizował prowizoryczny szpital przy ul. Żeromskiego w Wieluniu., w którym pracował pod zwierzchnictwem niemieckich medyków do 1 II 1943 roku, po czym został przeniesiony do szpitala pw. Świętej Rodziny w Łodzi.
Zygmunt Patryn do Wielunia powrócił tuż po zakończeniu działań wojennych. Od razu zaczął organizować w tym mieście nowy szpital. Jego budowę rozpoczęto w 1948 roku, a skończono w roku 1954.
Przez ten czas jednostka funkcjonowała jako Szpital Powiatowy pod wezwaniem Wszystkich Świętych przy ul. Żeromskiego. Funkcję dyrektora pełnił w nim nadal dr Zygmunt Patryn ordynując jednocześnie Oddziałowi Chirurgicznemu. W dniu 22 lipca 1954 roku oddano do użytku nowy szpital przy ul. J. Żubr. W dniu 1 sierpnia przeprowadzono pierwszą operację, jaką było cesarskie cięcie.
Dyrektorem szpitala był Zygmunt Patryn do 1 maja 1966 r. Mimo rezygnacji z funkcji dyrektora nadal był ordynatorem oddziału chirurgii. W 1977 roku przeszedł na emeryturę. Wciąż jednak był pracownikiem szpitala na niepełnym etacie.
Zmarł 8 sierpnia 1991 r. w Wieluniu. Pochowano go na miejscowym cmentarzu.
W uznaniu jego zasług w dniu 11 marca 1993 roku szpitalowi, w którym pracował nadano Jego imię. Wydarzenie to uczczono 7 kwietnia 1993r. wmurowaniem przed wejściem głównym do Szpitala tablicy pamiątkowej o treści "Szpital im. dr Zygmunta Patryna w Wieluniu".

jm

{gallery}/stories/16_06/13_patryn{/gallery}

 

 

 

 

Komentarze   

0 #1 Tomasz 2016-06-22 09:31
To wstyd pisac o takiej Postaci w sposob rownie niechlujny! (...)"W ostatnich dniach sierpnia 1939 roku wypisał ze szpitala, wszystkich z wyjątkiem osób w najcięższym stanie, przez co uratował im życie" (...). Akurat tych w najciezszym stanie nie udalo sie uratowac - zgineli pod gruzami szpitala.
Przy ul. J.Zubr nie bylo zadnego szpitala. Prowizoryczny miescil sie przy Zeromskiego (odrestaurowany budynek stoi w sasiedztwie domu dra Patryna), natomiast nowy szpital powiatowy (wowczas im. Hanki Sawickiej) zostal uruchomiony dzieki "znajomosciom". Lokalna legenda glosi, iz pozniejszy premier Edward Osobka-Morawski ukrywal sie u rodziny Patrynow po tym, jak przedwojenne wladze nakazaly mu opuszczenie Wielunia za lewicowa dzialalnosc wywrotowa.
Wreszcie Zygmunta Patryna pochowano nie na miejscowym szpitalu, ale cmentarzu, dokad radze udac sie z goracymi przeprosinami za to, co autor (jm) popelnil powyzej.
Od redakcji: Szanowny Panie artykuł merytorycznie został oparty o dostępne źródła, w tym historię szpitala. Miejscem pochówku jest oczywiście cmentarz, a nie szpital, choć znając doktora osobiście wiem, że jego dusza z pewnością w szpitalu pozostała. No cóż błędów nie popełnia tylko ten co nic nie robi. Jak Pan na spokojnie przeczyta swój tekst, też ich się Pan dopatrzy nie mało. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież