• Najlepszy Internet w okolicy!!! Zadzwoń 436564384.

2017 10 13 16 36 10Prezydent Sieradza Paweł Osiewała nagrodził upominkami dwoje małych bohaterów, którzy dzielnie zachowywali się w czasie pożaru własnego domu.

Prezydent Sieradza Paweł Osiewała nagrodził upominkami dwoje małych bohaterów, którzy dzielnie zachowywali się w czasie pożaru własnego domu. O dzielnym Mateuszu, który wyniósł z pożaru swoją siostrę pisaliśmy już tutaj.
Grałem  na komputerze, kiedy chciałem pójść do łazienki zorientowałem się, że w domu jest pełno dymu. Szukałem Patrycji,  nie chciałem żeby się zaczadziła. Pobiegłem do sypialni i zobaczyłem pożar. Zabrałem Patrycję z jej pokoju i zadzwoniłem po 112 - opowiada historię chłopiec.
Zadzwonił następnie na numer alarmowy, który podpowiedziała mu siostra.
Uczyli nas przedszkolu – powiedziała na spotkaniu z prezydentem Sieradza Patrycja, która wychowanka Przedszkola nr 6 w Sieradzu.
W czasie spotkania prezydent Sieradza Paweł Osiewała przekazał dziewczynce sprzęt sportowy i upominki, a Mateusz nową piłkę, dres i obręcz do kosza.
Od strażaków, którzy wzięli udział w spotkaniu rodzina otrzymała zebrane w komendzie 800 zł, czujki dymu i zaprosili najmłodszych bohaterów na wycieczkę do straży pożarnej.
Zachowałeś się jak prawdziwy bohater. Dzięki siostrze , która profesjonalnie powiedziała na jaki numer trzeba zadzwonić,  otrzymaliśmy od Ciebie tę wiadomość. Szanowni Państwo wszystko co najważniejsze jest z Wami. Straty materialne da się odbudować – mówił do pani Moniki zastępca Komendanta  PSP w Sieradzu Tomasz Łodo.
W pożarze rodzina straciła dom, który nie był ubezpieczony. Cały dobytek życia. W rodzinie pracuje tylko mąż, który dojeżdża do pracy w Łodzi, a po powrocie stara się remontować spalony dom.
Chcielibyśmy podziękować wszystkim, którzy nam pomagają. Także pani dyrektor Szkoły nr 10 i całemu gronu pedagogicznemu, oraz nauczycielom i dyrektor Przedszkola nr 6, Prezydentowi, strażakom, sąsiadom i ludziom dobrego serca. Czasem ktoś mi mówi Monika nie dziękuj, ale ja naprawdę jestem wdzięczna. Dzwonią do nas ludzie, chcą oddać to co mają. Nie śmiemy prosić o więcej, nam niewiele potrzeba - powiedziała bardzo wzruszona matka bohaterskich dzieci.

jm

Foto: UM Sieradz

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

To już było