• Najlepszy Internet w okolicy!!! Zadzwoń 436564384.

2015 04 02 18 19 02Jak dobrze mieć sąsiada. On wiosną się uśmiechnie, jesienią zagada - śpiewały niegdyś Alibabki. O tym, że sąsiad może mieć inne oblicze niż to w piosence przekonało się małżeństwo z Brąszewic.

Jak dobrze mieć sąsiada. On wiosną się uśmiechnie, jesienią zagada - śpiewały niegdyś Alibabki. O tym, że sąsiad może mieć inne oblicze niż to w piosence przekonało się małżeństwo z Brąszewic. W dniu wczorajszym na komisariat policji w Błaszkach zgłosiła się jedna z mieszkanek Brąszewic. W zeznaniu stwierdziła, że z jej domu ktoś skradł alkohol i niewielką ilość gotówki. O czyn ten podejrzewała swego sąsiada. Funkcjonariusze podążyli zatem tym tropem i odwiedzili 62-latka. W jego domu od razu znaleźli klucz do posesji pokrzywdzonej. Przewieźli go na komisariat.
Tam w trakcie rozmowy z policjantami mężczyzna przyznał się do kradzieży klucza. Dodał, że klucz ukradł w lipcu tego roku. Od tego czasu kilkakrotnie z niego korzystał. Wyczekiwał na moment kiedy gospodarzy nie było w domu. Przy pomocy klucza otwierał drzwi i z mieszkania kradł w niewielkich ilościach alkohol i gotówkę. Zdarzyło mu się również ukraść telefon. Skradziony alkohol wypijał, a pieniądze wydawał na własne potrzeby. Pokrzywdzeni dopiero od funkcjonariuszy dowiedzieli się o fakcie wielokrotnych drobnych kradzieży na ich szkodę. Wcześniej tylko przypuszczali, jednak do końca nie byli pewni, że ktoś ich systematycznie okrada - poinformował asp. sztab. Paweł Chojnowski, rzecznik sieradzkiej policji.
Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów kradzieży z włamaniem za co grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Wyraził też chęć dobrowolnego poddania się karze.

jm

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

To już było